I stało się! Kolejny raz mój świat zawirował! I chyba kolejny raz w pozytywną stronę! Wracam po 20 miesiącach do aktywności, zawodowej, fizycznej  i psychospołecznej. Aktywna mama to także radość i szczęście dla malucha!

 

Moja babcia mawiała, nie pal za sobą mostów, a ja kolejny raz jej nie słuchałam. Spaliłam i to nie jeden. W pracy nie mam czego szukać! Działałam na niekorzyść firmy? Czy na korzyść swojego dziecka. Odpuściłam pracę w dniu w którym dowiedziałam się, że jestem w ciąży, a słowa mojego lekarza: „Trzeba zdecydować co jest ważniejsze!” brzmią w moich uszach do dzisiaj! Zdecycodowałam i postawiłam dobrze! Spaliłam most, więc zaczynam od nowa! Niestety w branży wieści szybko się rozchodzą więc nie szukam pracy, ale sama dla siebie stałam się pracodawcą! Nie załamują rąk i nie płaczę nad swoim losem! Jak zawsze początki są trudne, ciężko zaczynać budować coś od nowa!

Budujemy, budujemy…

i jeszcze raz budujemy! Z zapłakanej matki wariatki na psychotropach (wynik depresji poporodowej) znów chcę być aktywną kobietą, aktywną mama! O depresji jeszcze nie opowiadałam, ale pewnie kiedyś zdobędę się na odwagę i przyznam się przed całym światem, że tak i mnie też ona dotknęła! Ale dzięki wsparciu i stawianiu sobie celu jestem na prostej, a dzisiaj potrafię budować swój świat od nowa. I nie tylko rozwijam nową firmę, ale także zmianiam miejsce zamieszkania! Zmieniam cały świat!

 

Nowy dom dla aktywnej mamy!

 

Oczywiście na razie jestem na etapie planów, ale już wszystko wymyśliłam! Cały mój świat, łącznie z cudownym miejscem na ziemi! Zdecydowaliśmy się na 140 m2, wiem, dużo, albo mało? Dla mnie dużo, bo mieszkałam prawie 3 lata w 64 metrach, a z drugiej strony mało bo mieszkałam 28 lat w 220 metrach! No cóż, musi wystarczyć i znaleźć się w nim miejsce dla nas wszystkich.

Najważniejsze, a za razem najciekawsze jest to, że zdecydowaliśmy się na dom z gotowych elementów! Dlaczego? Ponieważ nie mamy na chwilę obecną gdzie mieszkać. Siedzimy kontem u rodziców, a nasze ukochane mieszkanko jest już sprzedane. Firma zajmująca się budową obiecała nam wybudować dom w ciągu miesiąca! Tak! Jeszcze w październiku podzielę się zdjęciami z naszego ukochanego i wyczekanego domu! No chyba, że nie interesuje was ten temat, więc odpuszczę!

Minusem jest oczywiście cena! Około 3000 za m2. No dużo, ale czego się nie robi dla czasu! Oprócz tego jest jednym wielkim znakiem zapytania! Nikt wsród znajomych nie zdecydował się na takie rozwiązanie! Czy nie jest to za duże ryzyko? Czy powinniśmy budować dom w tradycyjny sposób, przemęczyć się troszkę i zaoszczędzić kupę kasy? My ryzykujemy! Kto nie ryzykuje nie pije szampana!
Meble na Ceneo.pl
 

Jak rozsądnie wybierać sprzęt do domu?

 

3 Replies to “Aktywna mama! Zaczynamy kolejny raz od początku!”

  1. Gratuluję, naprawdę podziwiam, biję brawo i składam pokłony. Wiem, że nie jest łatwo przyczyniać się do depresji. Sama przez nią przechodziłam (właściwie te przyjaciółka na dobre mnie nie opuściła) nie po porodową, ale wiem co czujesz. U mnie do tej pory niewiele osób wie. Może też kiedyś podzielę się na blogu swoją historią ale potrzebuję odwagi. Stanęłaś na nogi to w Tobie podziwiam nie poddałaś się i ciągle walczysz.
    Dom tez chcieliśmy wybudować. Wszędzie jednak znajdujemy duże działki, a nam zależy na małym domku. Po prostu, by mieć koło siebie trochę zielonego ;). Zobaczymy jeszcze na razie stwierdziliśmy, ze jednak remontujemy mieszkanie jakie mamy.
    Pozdrawiam ciepło i szczęścia życzę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *